Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzycznie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 stycznia 2018

"Król rozrywki"

            Chyba najpiękniejszy musical jaki do tej pory oglądałam(oprócz"Mama mia").
Film pełen kolorów,muzyki,tańca i śpiewów.
Wiedziałam,że pieniądze wydane na ten film nie będą stracone i miałam rację.
Od pierwszych taktów muzycznych nie mogłam wyjść z podziwu,że można stworzyć coś tak wspaniałego.
Nogi chciały same tańczyć,dusza chciała śpiewać i zaraz po obejrzeniu pierwszego seansu chciałam biec do kasy po kolejny bilet.

Historia mężczyzny,który po zwolnieniu z pracy postanawia zrealizować swoje marzenia z dzieciństwa.Muszę też wspomnieć,że pomagają mu w tym jego córki,które podsuwają mu pewien pomysł i później idzie...no nie koniecznie jak po maśle.
Oczywiście,gdy otwiera muzeum z różnymi dziwnymi osobistościami interes zaczyna się kręcić,ale zawsze znajdą się też tacy,którzy myślę,że trochę zazdroszczą i dlatego sprzeciwiają się temu muzeum,które póżniej,dzięki pewnemu krytykowi,staje się cyrkiem.
Nasz bohater staje się bardzo znany w Ameryce a później i w świecie,co skutkuje wizytą u królowej angielskiej.
I tutaj poznaje piękną śpiewaczkę operową,której proponuje turne po Ameryce i inwestuje cały swój majątek.
I tutaj ma miejsce scena,gdzie mogłabym powiedzieć,że chciwość bierze górę nad starą przyjaźnią,dzięki której ....stał się sławny.
Ale przyjaciele nie zawiodą go i zawsze będą przy nim,bo"...stworzyłeś nam rodzinę,gdy inni odsuwali się od nas".


niedziela, 23 lipca 2017

Wspomnienia majowe.

   Tak drodzy.
Teraz oglądam filmiki na YouTube i aż mnie duma rozpiera,że ja tam z rodziną byłam i tej muzyki słuchałam i świetnie się bawiłam,bo jak tu się nie bawić.
Właśnie dlatego przyjechałam na wakacje w maju do Polski,bo stamtąd można było wyskoczyć do Pragi i ją ponownie zwiedzić.























Spotkaliśmy rodowitych Czechów!?















































Odwiedziliśmy też sklep z zabawkami.























Wiem,dziecinne,ale kto nie kocha LEGO?





Żałuję bardzo,że z powodów zdrowotnych mój tatko nie mógł jechać i ustąpił miejsce znajomej.
Cóż,na zdrowie nic nie poradzisz.





A co to był za koncert?!
Ach nareszcie mogliśmy oglądać Andre Riue na żywo.
Strasznie lubię oglądać jego koncerty i zawsze chciałam zobaczyć i poczuć tą atmosferę na żywo i...
Wreszcie nadarzyła się okazja.
Wiem,wiem w Polsce też był,ale kiedy kupowałam bilety o Polsce nikt nie wspominał.
Ale i w Pradze byli Polacy i nie tylko,bo obok mnie siedziała rodzina z Hiszpanii i Anglicy i...kogo tam jeszcze nie było.
A co się działo.
Tańce,hulanki,piosneczki i pieśni. 
Zresztą posłuchajcie sami.





            Zapraszam do słuchania!!!

niedziela, 25 czerwca 2017

"Wind of change"

   Piosenka z czasów dorastania.   
Tak,to właśnie wtedy w czasie wielkich zmian może jeszcze byłam zbyt dziecinna,żeby zrozumieć te czasy i co one mogą przynieść dla świata,ale piosenkę pamiętam znakomicie,bo śpiewali ją wszyscy,którzy już mieli antenę satelitarną i słuchali MTV.
Potem gwizdałam tą piosenkę mojej papużce,a ona strasznie uwielbiała tą melodię.Nauczyła się jej i zawsze gwizdała,gdy przynosiłam jej jeść.
Na pewno są wśród Was tacy,którzy to pamiętają.


      Czasy zburzenia muru Berlińskiego,protest studentów w Chinach,wojna na bliskim wschodzie,testy broni w Korei Północnej.
A co widać na teledysku?
Piękni,młodzi,pełni nadzieii ludzie,wierzący że komunizm legł w gruzach,że wszystko się zmieni,że Europa będzie wolna i dla wszystkich,że będzie wreszcie pokój.
Tak było...przez jakiś czas(i to tylko  gdzie niegdzie).
A teraz czyż młodzi i piękni nie chcieliby znowu zaśpiewać:
           "Zabierz mnie w magię chwili
    W noc chwały
    Gdzie dzieci przyszłości odpływają we
                                        śnie
    W wietrze zmian..." 

   Czy czasami te obrazki z teledysku znowu nie powtarzają się?
   Czy Scorpions nie mogliby zrobić takiego samego koncertu teraz?
I czyż nie ujrzelibyśmy młodych ludzi,w których oczach odnajdujemy strach przed tym co się teraz dzieje i nadzieję na lepsze jutro? 
 Czyż to co dzieje się w dzisiejszych czasach to wolność,o którą walczyli Nasi dziadkowie,czyż po to ginęli na frontach II Wojny Światowej,żeby teraz islam zalał Naszą kulturę,wydziedziczył Nas z naszej ojcowizny,podeptał demokrację,o którą kiedyś walczyli młodzi powstańcy warszawscy,wierząc,że ich walka i śmierć nie pójdą na marne i ich dzieci lub dzieci ich bliskich będą żyć w wolnej i niepodległej Polsce i Europie.
    "Historia lubi się powtarzać".

  Oglądamy historyczne filmy o II Wojnie Światowej i myślimy o tych,którzy wtedy zginęli,żal Nam ich,ale my też mamy teraz Naszą wojnę,która już tak nie wygląda i ona wybucha w różnych miejscach Europy i Ameryki.
       
    

czwartek, 27 kwietnia 2017

Prince-rok po.

  Ten post miał się ukazać wcześniej,ale mój laptop zadecydował inaczej.
Trzeba się w końcu postawić i kupić sobie porządny komputer,ale nie o tym chciałam.
To nie jest post"UWAGA!!!Zbieram pieniądze na komputer".
Chociaż muszę Wam powiedzieć,że jeden taki gość z Afryki napisał do mnie na Skaypie czy mogłabym mu przysłać laptopa bo wtedy będzie mógł mnie widzieć.
Ale wróćmy do tematu.

czwartek, 2 czerwca 2016

"List do jedzęcej Eurydyki"

Tak jestem zajęta pracą,która odbiera mi siły,że nie przypominam sobie czasów kiedy ostatni raz słuchałam muzykę,którą lubię.
Skorzystałam z wolnego dnia i wolnego pokoju i puściłam płytę Michała Bajora.
Zupełnie inne rytmy niż te,które na co dzień słszymy w radio.
Nie przepadałam kiedyś za taką muzyką,a raczej nie wiedziałam,że ktoś śpiewa poezję,ale widać z czasem gusta się zmieniają.

środa, 27 kwietnia 2016

Prince-wspomnienia.

Miesiąc już mija od kiedy już nie gra dla nas i nic więcej nie zagra.
Aż mi się nie chce wierzyć,że już nie usłyszę więcej jego piosenek.

Straciliśmy świetnego muzyka,niezwykłego gitarzystę,a nawet ośmielę się powiedzieć Jimmego Hendrixa lat 80`i90`.
Nie znałam piosenek Princa-w końcu moje dzieciństwo i lata nastolatki były zdominowane przez muzykę Michaela Jacksona.Przecież jego muzyka była wszędzie,a jego twarz uśmiechała się z każdego kolorowego magazynu.

niedziela, 13 grudnia 2015

Niech śnieży.

Z każdym nadchodzącym dniem robiło się coraz zimniej na dworze,wiatr wiał coraz mocniej i każdy przepowiadał rychłe nadejście zimy.
Mieszkałem w piętrowej kamienicy wraz z moimi rodzicami i służącą.
Nasz dom znajdował się nieopodal drewnianego kościółka,na którego starej wieży co kwadrans bił wielki dzwon.
Dlaczego sądzę,że był wielki?
Bo za każdym razem gdy wybijał godziny szyby w oknach drżały,ptaki wzbijały się pod niebo,a staremu żebrakowi pieniążki wysypywały się z ręki.

środa, 2 grudnia 2015

Ach ten saksofon!

Romantyczna trąbeczka wydająca przepiękne dźwięki.
Czasami płaczliwa jak kobieta opuszczona przez ukochanego,innym razem wesoła niczym samba z Rio.
A ja lubię słuchać tej,która gra w piosence Dire Straits"Your latest trick".




Mogę tylko dodać:"Siądźcie i posłuchajcie sami". 

czwartek, 5 listopada 2015

Mark Knopfler i Chet Atkins.

nie mylić z Chuckiem Norrisem,choć obaj"strzelają".
Tacy nowi/starzy ulubieńcy,dzięki którym mogę podziwiać muzykę gitarową i trochę się pośmiać w aucie-gdy jadę sama i wsłuchuję się w....ich konwersację.
Mówią,że płyta została nagrana przypadkowo w studio muzycznym M.Knopflera w Londynie i słychać na niej odgłosy miasta.
Nie wiem,bo nie mam tak dobrego sprzętu aby to sprawdzić.
Wiem tylko jedno:
dwóch dobrych gitarzystów,dwie piękne gitary i ich brzmienie.

piątek, 24 lipca 2015

Gitarowe wariacje

Cóż za niespodzianka.
Nawet nie przypuszczałam,że jeszcze usłyszę tę gitarę.
Slash-bo to o jego"wariacje"tu chodzi.
Saul Hudson,brytyjski gitarzysta rockowy znany jako Slash,urodzony w 1965r.w Londynie,syn Afroamerykanki(stąd te włosy?)i Brytyjczyka.
W gimnazjum dostał swoją pierwszą gitarę-hiszpańską jednostrunówkę,no i to wystarczyło,żeby grać po 12 godzin dziennie,opuszczać szkołę i w końcu rzucić ją,aby dołączyć do grupy Guns N`Roses.


czwartek, 21 maja 2015

Wakacje od...

Można czasami mieć wakacje od...blogowania.
No tak,czasami zdarza się zapomnieć o blogowaniu np.w wakacje.
Bo byłam sobie w kraju,na wakacjach i jak?

środa, 25 marca 2015

Eurowizje

Czy pamiętacie tą dziewczynę?
Czy pamiętacie tę piosenkę?
Czy pamiętacie ten"pierwszy raz"Polski w Eurowizji?
Pierwszy raz zostaliśmy wybrani,aby pokazać jakie mamy diamenty i od razu drugie miejsce.
Czy pamiętacie ten głos,który umiał wbić w krzesło jury i dosięgnął drugiego miejsca.

poniedziałek, 2 lutego 2015

Musicale

Witam serdecznie wszystkich moich czytelników.
Już dawno nie pisałam muzycznie.
Wczoraj zapragnęłam obejrzeć jakiś film,a że bardzo lubię wszelakie filmy Disney to mój wzrok padł właśnie na tytuły Disnejowskich filmów.
I znalazłam taki tajemniczy tytuł:"Into the woods".
Będąc dzieckiem czytałam bajki,które pojawiają się w tym filmie,a w jednej nawet grałam damę dworu w szkolnym teatrzyku,widziałam też parę wersji powiązania niektórych bajek ze sobą,ale na razie ten Disnejowski film zrobił na mnie wrażenie.
I to nie tylko dlatego,że lubię musicale i przepadam za Johnny Deep,ale ogromne wrażenie zrobiła na mnie Meryl Streep.
Kiedyś oglądałam "Mamma Mia!"i nawet nie spodziewałam się tak pełnej życia i tak ładnie śpiewającej aktorki.





Więc weźmy naszych milusińskich i udajmy się do kina.
Może pomogą Wam odgadnąć tytuły bajek?

                                            MIŁEGO OGLĄDANIA!!!

czwartek, 22 maja 2014

"Biografia J.R.R.Tolkiena"

Kiedyś już pisałam o tym jak to książki bardzo różnią się od filmów,no bo jak tu wszystko pomieścić w dwu i pół godzinnym filmie.
Ubolewałam też nad tym jak bardzo"Hobbit"filmowy odbiega od książki(ci co czytali będą wiedzieć co jest "nadprogramowe" w tym filmie).
Z tego co dziś przeczytałam w pewnej książce mogę śmiało powiedzieć,że nic"nadprogramowego"w filmie niema,mało tego reżyser nieżle się napracował doszukując się czegoś niedokończonego w rękopisach autora.
Otóż właśnie teraz przedemną na stole leży świetna biografia J.R.R.Tolkiena napisana przez Colina Duriez i właśnie teraz czytam wątek,który"kazał"mi napisać to co właśnie piszę.

środa, 26 lutego 2014

Przyjażń?

"Temu kto Cię nie szuka nie zależy na Tobie.
Ten kto za Tobą nie tęskni nie kocha Cię.
Przeznaczenie decyduje o tym kto pojawia się w Twoim życiu."

Przjażń-jakże trudno jest znależć przyjaciela.

Jeśli masz kogoś takiego w szkole i wciąż jest z Tobą przez lata to zazdroszczę.
Mnie udało się znależć taką dawno temu na oazie-nawet nie czekałam na to,że się do mnie odezwie.
I nagle,ktoś do mnie napisał list.Wzruszenie,bo ktoś mnie pamięta i chce ze mną korespondować.Nie było miesiąca żebym nie wysłała listu a i ona wysyłała ich też dużo.Potem byłam na jej ślubie i nadal rozmawiamy,spotykamy się gdy jestem w Polsce.W zeszłym roku odwiedziła mnie w Anglii i mam nadzieję,że to mile wspomina.
Ale bardzo trudno znależć kogoś tutaj-za granicą-przynajmniej mnie.

niedziela, 26 stycznia 2014

Muzyczne wspomnienia

Tak?
To było tak niedawno.
Przeglądałam blogi i trafiłam na coś,co kiedyś czytałam i zapisałam sobie w"Zakładkach".
Otwarłam ponownie.
"The Kelly Familly",pewnie pamiętacie!!!
Wielka rodzinka śpiewająca na ulicach wielkich miast Europy podbiła-Europę(nie tylko).
Czytałam tam kiedyś o strasznie pogmatwanym życiu Paddego i co też się u niego dzieje.
Niestety nie dojechałam do jego strony,bo wzrok mój padł na stronkę Angelo i widzę,że ten ambitny chłopak chce podążać krokami swego ojca.


poniedziałek, 9 grudnia 2013

"It must be Santa"

Zaczyna się czas oczekiwania na Boże Narodzenie,a co z tym się wiąże-zakupowe szaleństwo,nawał pracy i...zalewanie nas świątecznymi hitami.
Oczywiście wszyscy znają najstarszy hit wszechczasów,który bije na łeb na szyję wszystkie inne pojawiające się hity.
"Last Christmas"został nagrany 29 lat temu.
Możecie to sobie wyobraźić?
Facet już od 1984 roku kiedy to nagrał niewinną pioseneczkę o świętach,w każdy grudniowy miesiąc odcina sobie kuponiki (tzn.każe sobie płacić)od grania piosenki w radio.
Ciekawe,czy nagrywając tą piosenkę George Michael wiedział,że będzie to hit wszystkich świąt śpiewany w każdym domu.
Wideoklip był kręcony w Szwajcarii i,aż chciało by się mieć za oknami takie widoki na święta i mnóstwo śniegu.
Nic tylko na święta jechać w Alpy.
Polecam,szczególnie narciarzom i snowbordzistom bo jest gdzie poszaleć i nie trzeba czekać w kolejkach do wyciągów,a jak się jakaś zdarzy to szybko topnieje.
To posłuchajmy jeszcze raz i popatrzmy.




wtorek, 22 października 2013

"Love and Mariage"

Zawsze mówię,że można zamiast rozmawiać z ludźmi śpiewać.
Można wyśpiewać wszystko jak w wielkim musicalu.
Moja kuzynka parę lat temu mogła śpiewać "Małgośkę"i  któtko po tym śpiewała tę właśnie piosenkę,którą ja dziś mogę śpiewać.
Moi rodzice śpiewali ją tak dawno i wciąż są razem,brat,kuzyni i teraz...
I teraz przyszła kolej na mnie.
Zaręczyny już były a teraz przechodzimy do zadania:ślub i wesele.
Ale zanim zaczniemy przygotowania na dobre zaśpiewajmy wraz z Frankiem Sinatrą.

niedziela, 6 października 2013

"A Mi Manera"

I jeszcze jedna z pośród wielu wersji piosenki "My way".
Sporo lat mineło odkąd słyszałam po raz pierwszy te rytmy.
Szybka gra na gitarach z rytmicznymi uderzeniami i ten zachrypły głos i oczywiście mój ulubiony język hiszpański,w którym lubię słuchać piosenek. 
Nadszedł czas wspomnień z przed lat.
Piosenki,które ostatnio podśpiewuję sobie w pracy,a to z powodu jednego portugalskiego pracownika,który spędził parę lat w Hiszpani i czasami śpiewa nam piosenki-a szczególnie ICH piosenki.
Przedstawiam wam"A mi manera"francuzkiej grupy"Gipsy Kings".

czwartek, 4 lipca 2013

Marika

Wybrałam się na wakacje do rodzinnego kraju i tak przypadkowo(jak zawsze) przeczytałam artykuł o polskiej piosenkarce reggae(a jest to brzmienie,za którym  raczej nie przepadałam).

Nie jestem fanką Boba Marleya,a jedyne jego piosenki,które znam to"No woman,No cry","Iron Lion Zion","One Love".
Zawsze czytam magazyny wszelakiego rodzaju od deski do deski no to przeczytałam też wywiad z Mariką i posłuchałam  jej piosenek i...relaks,cisza.
Ciepla jak to ciepłe,nadchodzące lato.
Takie afrykańskie.
Bo to właśnie reggae.

Choroby dawne

Trochę dziwny ten tytuł,albo i nie.Sami się państwo mili przekonacie. No bo przez ten ostatni rok to tyle chorób się potraciło,a co niektóre...