niedziela, 3 lipca 2016

Jenny Lee Smith i Helen Edwards:"Moja sekretna siostra"

   I następna książka dobiegła końca.
Kiedy dostałam od Amazon próbkę "My sekret sister"coś mnie w niej niezwykle zaintrygowało.
Już sam tytuł jest tajemniczy,a co dopiero tych parę stron,które mi podesłano za free.
Historia była tak realna i tak przejmująca,że od razu kupiłam resztę i...
I za co kocham Kindla?

środa, 15 czerwca 2016

Zdrowe warzywa

            "Ruch to zdrowie!"
            "W zdrowym ciele zdrowy duch!"
            "Jedzmy zdrowo!"
A najlepsze hasło,które pasuje tutaj to:"Dieta śródziemnomorska-najlepsza dieta!"
Wszyscy pragniemy być zdrowi,żyć dłużej,być dłużej sprawnymi.
Zdrowie to podstawa!
I dlatego na naszych stołach pojawia się więcej warzyw,owoców,serków i jogurtów bez zawartości tłuszczu.Na przystawki nakładamy sobie porcje warzyw,najczęściej sałaty wszelakiej maści,a czasami na talerzach znajdujemy trochę mięsa i ziemniaczków obłożonych wszelakim-jak to zwę-"zielskiem"lub"jedzonkiem królików".
No,w końcu to takie lekkie,zdrowe,modne.

piątek, 10 czerwca 2016

Poszukiwanie kolegi.

               To nie jest tytuł książki,chociaż wątek główny to poszukiwanie kolegi przez naszego bohatera.
Po prostu,chłopak pewnego dnia nie pojawia się w pracy i....Tak,tak,dobrze czytacie,po prostu przychodzi sobie popracować dla wolontariatu i nic nie było by w tym dziwnego gdyby nie fakt,że prócz nie wstawienia się w pracy,nie ma go nawet w domu i nie odbiera telefonów.
Ale zacznijmy od początku.

czwartek, 2 czerwca 2016

Czy to lato,czy już jesień?

U mnie już czuć taki czas w pogodzie,który mogę nazwać jesień-zima(w Anglii zima jest taka sama jak jesień),ale jeszcze jest lato-podobno.
Tak tu pada ostatnie tygodnie,że moje pomidorki jeszcze zielone na krzaczkach i wołają-"Słońca!"

"List do jedzęcej Eurydyki"

Tak jestem zajęta pracą,która odbiera mi siły,że nie przypominam sobie czasów kiedy ostatni raz słuchałam muzykę,którą lubię.
Skorzystałam z wolnego dnia i wolnego pokoju i puściłam płytę Michała Bajora.
Zupełnie inne rytmy niż te,które na co dzień słszymy w radio.
Nie przepadałam kiedyś za taką muzyką,a raczej nie wiedziałam,że ktoś śpiewa poezję,ale widać z czasem gusta się zmieniają.

środa, 1 czerwca 2016

Trochę zapracowana...

Czym?
Przez parę tygodni czuło się wiosnę.
Kwiatki kwitną żółcąc pola i brzegi rzek,


żółto też od krokusów

środa, 27 kwietnia 2016

Prince-wspomnienia.

Miesiąc już mija od kiedy już nie gra dla nas i nic więcej nie zagra.
Aż mi się nie chce wierzyć,że już nie usłyszę więcej jego piosenek.

Straciliśmy świetnego muzyka,niezwykłego gitarzystę,a nawet ośmielę się powiedzieć Jimmego Hendrixa lat 80`i90`.
Nie znałam piosenek Princa-w końcu moje dzieciństwo i lata nastolatki były zdominowane przez muzykę Michaela Jacksona.Przecież jego muzyka była wszędzie,a jego twarz uśmiechała się z każdego kolorowego magazynu.

wtorek, 29 marca 2016

No tak,bardzo dłuuugo mnie nie było.
Święta,porządki,praca-nie!
Zawsze jest tak,że jak mam dzień wolny nagle chcę ogarnąć wszystko w jeden lub dwa dni,a tak się przecież nie da.
I tak powstają UFO-ki.
Jeden na krosenku czeka niecierpliwie 

wtorek, 1 marca 2016

"Dzienniczek siostry Faustyny"

Do niektórych książek trzeba dorosnąć-duchowo.
Czytałam już tą pozycję trzy razy i nigdy nie mogłam jej skończyć.
Nie była dla mnie zbyt interesująca,ale z biegiem lat i po paru konferencjach,których wysłuchałam na YouTube,oraz moich przemyśleń nad tematem-religia-inaczej podeszłam do tej książki.
Śmiało możemy powiedzieć,że Bóg działa w niesamowity sposób i objawia się tam,gdzie się tego najmniej spodziewamy.
Znamy wszyscy historie ze Starego Testamentu o Abrahamie,Jakubie,Mojżeszu,Hiobie itp.
"Historia lubi się powtarzać"-można tak powiedzieć.
Pierwszy obraz,który mi się pojawia w związku z czytaniem to obraz roztańczonego króla Dawida.

piątek, 19 lutego 2016

Co się dzieje?

To już 50 dni Nowego Roku,ale jakby nadal...to samo.
Dzień podobny do dnia,a każdego z nich"Syzyfowa praca".
W kółko robisz to samo i....
Nie wiem jak to wygląda w waszych miejscach pracy,ale ja się czasami cieszę,że mój szef potrafi"zniżyć" się do roli"pomywacza"i powiedzieć mi dobre słowo,bo są też tacy(w większości Polacy),którzy ledwo mi odburkną lub zaczynają przeklinać,że coś jest źle zrobione.
Czy tylko to potrafimy robić?

niedziela, 7 lutego 2016

Rozkaz -Trzaskac

I kolejna książka przeczytana.
Na razie szybko mi to idzie.
Nie bardzo przepadam za II wojną światową,a to ze względu na książki o obozach koncentracyjnych,które trzeba było przeczytać jako lektury obowiązkowe,a także taki prosty fakt,że zrzucanie bomb na miasta nie robi wojny równej.
Zawsze twierdziłam i będę twierdzić,że prawdziwa wojna to ta,kiedy stają żołnierze na przeciw siebie z białą bronią i tylko od ich umiejętności zależy czy przeżyją czy polegną.
No,ale każdy ma swoje zdanie-nieprawdaż!
Pamiętam,jak uczyłam się historii w podstawówce i pisaliśmy kartkówką jakie w czasie II wojny światowej działały w podziemiu oddziały armii i...to było tyle.
Ponieważ po wojnie sowieci "przyjęli nas pod swoje skrzydła"nasza historia została okrojona,okłamana,a sowieci byli tymi,którzy przynieśli nam wyzwolenie.
Dobrze,że wszystko się zmieniło i możemy poznać prawdę.

Choroby dawne

Trochę dziwny ten tytuł,albo i nie.Sami się państwo mili przekonacie. No bo przez ten ostatni rok to tyle chorób się potraciło,a co niektóre...