Tak tu pada ostatnie tygodnie,że moje pomidorki jeszcze zielone na krzaczkach i wołają-"Słońca!"
czwartek, 2 czerwca 2016
Czy to lato,czy już jesień?
U mnie już czuć taki czas w pogodzie,który mogę nazwać jesień-zima(w Anglii zima jest taka sama jak jesień),ale jeszcze jest lato-podobno.
Tak tu pada ostatnie tygodnie,że moje pomidorki jeszcze zielone na krzaczkach i wołają-"Słońca!"
Tak tu pada ostatnie tygodnie,że moje pomidorki jeszcze zielone na krzaczkach i wołają-"Słońca!"
"List do jedzęcej Eurydyki"
Tak jestem zajęta pracą,która odbiera mi siły,że nie przypominam sobie czasów kiedy ostatni raz słuchałam muzykę,którą lubię.
Skorzystałam z wolnego dnia i wolnego pokoju i puściłam płytę Michała Bajora.
Zupełnie inne rytmy niż te,które na co dzień słszymy w radio.
Nie przepadałam kiedyś za taką muzyką,a raczej nie wiedziałam,że ktoś śpiewa poezję,ale widać z czasem gusta się zmieniają.
Skorzystałam z wolnego dnia i wolnego pokoju i puściłam płytę Michała Bajora.
Zupełnie inne rytmy niż te,które na co dzień słszymy w radio.
Nie przepadałam kiedyś za taką muzyką,a raczej nie wiedziałam,że ktoś śpiewa poezję,ale widać z czasem gusta się zmieniają.
środa, 1 czerwca 2016
Trochę zapracowana...
Czym?
Przez parę tygodni czuło się wiosnę.
Kwiatki kwitną żółcąc pola i brzegi rzek,
żółto też od krokusów
Przez parę tygodni czuło się wiosnę.
Kwiatki kwitną żółcąc pola i brzegi rzek,
środa, 27 kwietnia 2016
Prince-wspomnienia.
Miesiąc już mija od kiedy już nie gra dla nas i nic więcej nie zagra.
Aż mi się nie chce wierzyć,że już nie usłyszę więcej jego piosenek.
Straciliśmy świetnego muzyka,niezwykłego gitarzystę,a nawet ośmielę się powiedzieć Jimmego Hendrixa lat 80`i90`.
Nie znałam piosenek Princa-w końcu moje dzieciństwo i lata nastolatki były zdominowane przez muzykę Michaela Jacksona.Przecież jego muzyka była wszędzie,a jego twarz uśmiechała się z każdego kolorowego magazynu.
Straciliśmy świetnego muzyka,niezwykłego gitarzystę,a nawet ośmielę się powiedzieć Jimmego Hendrixa lat 80`i90`.
Nie znałam piosenek Princa-w końcu moje dzieciństwo i lata nastolatki były zdominowane przez muzykę Michaela Jacksona.Przecież jego muzyka była wszędzie,a jego twarz uśmiechała się z każdego kolorowego magazynu.
wtorek, 29 marca 2016
wtorek, 1 marca 2016
"Dzienniczek siostry Faustyny"
Do niektórych książek trzeba dorosnąć-duchowo.
Czytałam już tą pozycję trzy razy i nigdy nie mogłam jej skończyć.
Nie była dla mnie zbyt interesująca,ale z biegiem lat i po paru konferencjach,których wysłuchałam na YouTube,oraz moich przemyśleń nad tematem-religia-inaczej podeszłam do tej książki.
Śmiało możemy powiedzieć,że Bóg działa w niesamowity sposób i objawia się tam,gdzie się tego najmniej spodziewamy.
Znamy wszyscy historie ze Starego Testamentu o Abrahamie,Jakubie,Mojżeszu,Hiobie itp.
"Historia lubi się powtarzać"-można tak powiedzieć.
Pierwszy obraz,który mi się pojawia w związku z czytaniem to obraz roztańczonego króla Dawida.
Czytałam już tą pozycję trzy razy i nigdy nie mogłam jej skończyć.
Nie była dla mnie zbyt interesująca,ale z biegiem lat i po paru konferencjach,których wysłuchałam na YouTube,oraz moich przemyśleń nad tematem-religia-inaczej podeszłam do tej książki.
Śmiało możemy powiedzieć,że Bóg działa w niesamowity sposób i objawia się tam,gdzie się tego najmniej spodziewamy.
Znamy wszyscy historie ze Starego Testamentu o Abrahamie,Jakubie,Mojżeszu,Hiobie itp.
"Historia lubi się powtarzać"-można tak powiedzieć.
Pierwszy obraz,który mi się pojawia w związku z czytaniem to obraz roztańczonego króla Dawida.
piątek, 19 lutego 2016
Co się dzieje?
To już 50 dni Nowego Roku,ale jakby nadal...to samo.
Dzień podobny do dnia,a każdego z nich"Syzyfowa praca".
W kółko robisz to samo i....
Nie wiem jak to wygląda w waszych miejscach pracy,ale ja się czasami cieszę,że mój szef potrafi"zniżyć" się do roli"pomywacza"i powiedzieć mi dobre słowo,bo są też tacy(w większości Polacy),którzy ledwo mi odburkną lub zaczynają przeklinać,że coś jest źle zrobione.
Czy tylko to potrafimy robić?
Dzień podobny do dnia,a każdego z nich"Syzyfowa praca".
W kółko robisz to samo i....
Nie wiem jak to wygląda w waszych miejscach pracy,ale ja się czasami cieszę,że mój szef potrafi"zniżyć" się do roli"pomywacza"i powiedzieć mi dobre słowo,bo są też tacy(w większości Polacy),którzy ledwo mi odburkną lub zaczynają przeklinać,że coś jest źle zrobione.
Czy tylko to potrafimy robić?
niedziela, 7 lutego 2016
Rozkaz -Trzaskac
I kolejna książka przeczytana.
Na razie szybko mi to idzie.
Nie bardzo przepadam za II wojną światową,a to ze względu na książki o obozach koncentracyjnych,które trzeba było przeczytać jako lektury obowiązkowe,a także taki prosty fakt,że zrzucanie bomb na miasta nie robi wojny równej.
Zawsze twierdziłam i będę twierdzić,że prawdziwa wojna to ta,kiedy stają żołnierze na przeciw siebie z białą bronią i tylko od ich umiejętności zależy czy przeżyją czy polegną.
No,ale każdy ma swoje zdanie-nieprawdaż!
Pamiętam,jak uczyłam się historii w podstawówce i pisaliśmy kartkówką jakie w czasie II wojny światowej działały w podziemiu oddziały armii i...to było tyle.
Ponieważ po wojnie sowieci "przyjęli nas pod swoje skrzydła"nasza historia została okrojona,okłamana,a sowieci byli tymi,którzy przynieśli nam wyzwolenie.
Dobrze,że wszystko się zmieniło i możemy poznać prawdę.
Nie bardzo przepadam za II wojną światową,a to ze względu na książki o obozach koncentracyjnych,które trzeba było przeczytać jako lektury obowiązkowe,a także taki prosty fakt,że zrzucanie bomb na miasta nie robi wojny równej.
Zawsze twierdziłam i będę twierdzić,że prawdziwa wojna to ta,kiedy stają żołnierze na przeciw siebie z białą bronią i tylko od ich umiejętności zależy czy przeżyją czy polegną.
No,ale każdy ma swoje zdanie-nieprawdaż!
Pamiętam,jak uczyłam się historii w podstawówce i pisaliśmy kartkówką jakie w czasie II wojny światowej działały w podziemiu oddziały armii i...to było tyle.
Ponieważ po wojnie sowieci "przyjęli nas pod swoje skrzydła"nasza historia została okrojona,okłamana,a sowieci byli tymi,którzy przynieśli nam wyzwolenie.
Dobrze,że wszystko się zmieniło i możemy poznać prawdę.
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Trochę o...polityce.
Tak kochani!
Nie mylicie się czytając tytuł.
Ponieważ mój blog nie został przeze mnie określony np.wyszywanie,robótki na drutach czy zwierzyniec niech będzie jak w koglu-moglu,trochę wszystkiego.
I oto jest coś innego,coś co zbytnio mnie nie interesuje,bo po co zaprzątać sobie głowę(i jak mój dziadek mawiał"polityka to największa k**wa").
Nie mylicie się czytając tytuł.
Ponieważ mój blog nie został przeze mnie określony np.wyszywanie,robótki na drutach czy zwierzyniec niech będzie jak w koglu-moglu,trochę wszystkiego.
I oto jest coś innego,coś co zbytnio mnie nie interesuje,bo po co zaprzątać sobie głowę(i jak mój dziadek mawiał"polityka to największa k**wa").
piątek, 15 stycznia 2016
Niezapomniany Allan.
Gdy wczoraj słuchałam wiadomości w radiu Zet po prostu nie mogłam uwierzyć w to co moje uszy usłyszały.
Allan Rickman nie żyje,tak po prostu.
Dzisiaj idąc do supermarketu przeczytałam nagłówek w gazecie"Allan Rickman zmarł przegrywając walkę z rakiem"i wtedy to do mnie dotarło.
Kto nie pamięta takich filmów jak:
"Szklana pułapka",gdzie zagrał czarny charakter Hansa Grubera,
Allan Rickman nie żyje,tak po prostu.
Dzisiaj idąc do supermarketu przeczytałam nagłówek w gazecie"Allan Rickman zmarł przegrywając walkę z rakiem"i wtedy to do mnie dotarło.
Kto nie pamięta takich filmów jak:
"Szklana pułapka",gdzie zagrał czarny charakter Hansa Grubera,
środa, 13 stycznia 2016
Spalding-moja przystań(cz.2).
No to ruszamy dalej po mieście,które mnie tak zaskakuje.
Nieopodal kanału znajdziemy jeden z najważniejszych punktów w każdym przewodniku:Ayscoughfee Hall.
Nieopodal kanału znajdziemy jeden z najważniejszych punktów w każdym przewodniku:Ayscoughfee Hall.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Choroby dawne
Trochę dziwny ten tytuł,albo i nie.Sami się państwo mili przekonacie. No bo przez ten ostatni rok to tyle chorób się potraciło,a co niektóre...
