niedziela, 6 grudnia 2015

Nowy...pokój.

I kto by pomyślał,że znowu się muszę przeprowadzić.
Gdy się mieszka z dala od domu widocznie tak musi być.
Musiałam się niestety wyprowadzić z ładnego bungalow i poszukać pokoju do wynajęcia.

środa, 2 grudnia 2015

Ach ten saksofon!

Romantyczna trąbeczka wydająca przepiękne dźwięki.
Czasami płaczliwa jak kobieta opuszczona przez ukochanego,innym razem wesoła niczym samba z Rio.
A ja lubię słuchać tej,która gra w piosence Dire Straits"Your latest trick".




Mogę tylko dodać:"Siądźcie i posłuchajcie sami". 

czwartek, 19 listopada 2015

Weston i Garden Center

Mijam tą wioskę prawie codziennie,ale nie mam interesu,żeby tam bywać.
Ale jak miałam aparat pod ręką to postanowiłam tam skręcić.
Jest to wioska pochodząca z I-II w.,a wykopaliska wskazują,że zostało założone przez ludność brytyjsko-rzymską.
Stara nazwa Westune lub West Village czyli Zachodnia Wioska pojawiła się w spisie ziem Anglii i Walli w tak zwanej"Domesday Book" w 1086r.
Wjeżdżając,zaraz na początku drogi wita nas ta piękna brama"Lychgate".

czwartek, 5 listopada 2015

Mark Knopfler i Chet Atkins.

nie mylić z Chuckiem Norrisem,choć obaj"strzelają".
Tacy nowi/starzy ulubieńcy,dzięki którym mogę podziwiać muzykę gitarową i trochę się pośmiać w aucie-gdy jadę sama i wsłuchuję się w....ich konwersację.
Mówią,że płyta została nagrana przypadkowo w studio muzycznym M.Knopflera w Londynie i słychać na niej odgłosy miasta.
Nie wiem,bo nie mam tak dobrego sprzętu aby to sprawdzić.
Wiem tylko jedno:
dwóch dobrych gitarzystów,dwie piękne gitary i ich brzmienie.

niedziela, 1 listopada 2015

Halloween

Udało mi się przeżyć.
Po raz kolejny.
Tylko raz ktoś zapukał do drzwi,bo zapomniałam zgasić światło,ale zamarłam i przybysze pomyśleli,że chyba ich tu nie chcą.
Taki czas,że do kuchni(która ma frontowe drzwi)najlepiej nie wchodzić/lub po ciemku,bo jak zauważą to już biegną pukać.
Co za wieczór?
Najlepiej w ogóle nie wychodzić,bo od razu naskakują"Cukierek albo psikus!"
Zdecydowanie nie lubię tego"święta"tak samo jak horrorów puszczanych w ten dzień lub wcześniej.

wtorek, 13 października 2015

Kwiecista jesień

Jesień już się zadomowiła i po paru zimnych porankach i dniach deszczu uraczyła nas słońcem.
Takim ładnym,jesiennym.
W ogrodzie jeszcze parę pomidorków i papryczek łapie to słoneczko,

środa, 7 października 2015

King`s Lynn-miasto Vancouvera

Tak,tak.
To piękne,portowe miasto położone w północno-zachodniej części hrabstwa Norfolk,u ujścia rzeki Great Ouse do zatoki The Wash nad Morzem Północnym.
I w tym tak pięknym mieście w 1757roku urodził się sławny podróżnik i odkrywca
George Vancouver.
Ale zacznijmy od początku.
W 1101r.biskup Herbert de Losinga wybudował między dwoma rzekami kościół św.Margaret i rynek,miasto się szybko rozrastało i w 1204r.otrzymał status prawny miasta i nazwę Bishop`s Lynn. 
Ponieważ miasto to powstało między dwoma rzekami ma w swojej nazwie Lynn,które oznacza"ciało z wody"lub celtyckie Llyn oznaczające"jezioro".

piątek, 2 października 2015

Październik-zapraszam do różańca.

Różaniec-forma modlitwy znana każdemu.
Jest to modlitwa o niezwykła mocy wstawienniczej,ale jest też modlitwą trudną i wymagającą,do której trzeba się przekonać.
Może jest coś niezwykłego w różańcu skoro sama Matka Boska w swoich objawieniach prosi o ten rodzaj modlitwy.
Wielu ludzi zdecydowanie to potwierdzi,że ta modlitwa rzeczywiście zmienia życie ludzi i świat,niesie ukojenie,uzdrowienie,pocieszenie,daje siłę.

środa, 23 września 2015

Jesień


                     
      "Rozczochrana od wiatru
       W czerwono-złotych kolorach na sukni
       Z babim latem we włosach
       I chryzantemami w dłoni.

       Przyszła,zaproszona przez lato
       Przyszła,usiadła na progu
       I czekała,aż lato odejdzie
       I odda jej berło władania"

Gdyby nie informacja w radiu("Słońce przeszło przez przez punkt Wagi") ten wiersz przeleżałby jeszcze parę dni między notatkami,a na pewno w toku zajęć zostałby zapomniany,ewentualnie poczekałby na następną jesień.
Jak ten czas leci.
Może by go tak zatrzymać przez moment,usiąść na ławce,nacieszyć się ciepłymi promykami słońca,a nie ciągle biegać za czymś czego nie można dogonić,bo wciąż nam ucieka.

poniedziałek, 14 września 2015

"Motylek"

Kiedyż ja ostatnio czytałam taką książkę.
Trzymająca w napięciu,niespodziewane zwroty akcji.Już myślisz,że zabójca jest tuż tuż i...znowu wszystko się wymyka.
Kryminały,kiedyś się zaczytywałam,szczególnie książkami Aghaty Christe.
Zabójstwo,podejrzenia,tropy i przyznam,że zawsze próbowałam rozwiązać jakąś zagadkę jak układankę z puzzli.
Miałam już dość kolejnego tomu "Honor Harrington",bo mimo,że ciekawa nie lubię za bardzo długich sag dlatego przyznam bez bicia,że poddałam się na 11 tomie i może kiedyś jeszcze powrócę.

piątek, 28 sierpnia 2015

"Maleficient"

Na pewno,gdy byłam mała mama mi tam coś czytała,a potem gdy już wiedziałam jak nastawić płytę na moim gramofonie słuchałam bajek bez ustanku.
Wiadomo wróżki,księżniczki,książęta na białych koniach,a potem żyli długo i szczęśliwie.
Tak to tylko w bajkach,bo życie tak różowe nie jest(niestety).
Może właśnie dlatego powstają filmy przedstawiające zupełnie inne zakończenia bajek-"Enchanted"(trochę przypomina śpiącą królewnę czy coś takiego...), są ze sobą powiązane-"Tajemnica lasu",są bardziej rozbudowane(na potrzeby filmu)-"Śpiąca królewna i łowca",a także jest dodawane coś nowego(no,bo jak pierwsza część sprzedała się dobrze,to czemu by nie...)-"Alicja w krainie czarów II"(nie pamiętam,żeby w książce coś takiego było,albo nie doczytałam).

Choroby dawne

Trochę dziwny ten tytuł,albo i nie.Sami się państwo mili przekonacie. No bo przez ten ostatni rok to tyle chorób się potraciło,a co niektóre...